|
Ogrodniczka
Obudziłem się jak zawsze z ogromny wzwodem, cóż poradzę taki wiek. Ze sterczącą fają polazłem do kuchni i nalałem sobie zimnego soku. Racząc się prawie świerzym napojem z pomarańczy wyszedłem na balkon, poobserwować okolicę. Sąsiadka na parterze jak zawsze o tej porze babrała się w swoim pseudo ogródku. Trzeba przyznać, że dzisiaj wyglądała nieźle. Jak zawsze ogrodniczki, ale dzisiaj wyjątkowo, ubrała koszulkę na ramiączkach i to bez stanika. Jak na trzydziestoparolatkę to miala naprawdę niezłe piersi. Tyłeczek tez niczego sobie, ale jak zawsze była w workowatych spodniach. Ona sobie majstrowała w swoich kwiatkach a ja pijąc soczek i grzejąc się w poranny słońcu skrobałem się po jakach. Efekt był taki ze moja fajka sterczała na maksa, a ja już nie drapałem się po jąderkach, tylko normalnie sobie robiłem łapką dobrze. Pewnie bym skończył, gdyby nie śmiechy z góry. Przerażenie ,które mnie ogarnęło całkowicie mnie sparaliżowało. Z łapą w majtach spojrzałem w górę i zobaczyłem dwie zadowolone gęby. To były moje sąsiadki, też miały wakacje, nudził się tak jak ja, ale przynajmniej 3 razy w tygodniu dojeżdżał je jakiś lover bo kwiczały aż miło. Teraz elegancko patrzyły na mnie i szczerzyły kły. No to jestem spalony w kamienicy, pomyślałem i wszedłem z powrotem do pokoju. Nic nie myśląc chciałem dokończyć robotę przed pornolkiem z kompa gdy ktoś zadzwonił do drzwi. Polazłem otworzyć drzwi, zerknąłem przez judasza , zobaczyłem sąsiadkę ogrodniczkę. Pewnie przyszła popatrzeć jak wyglądają jej kwiatki z gróy. Nie wiele myśląc otworzyłem jej drzwi i zaprosiłem do środka. Bez zbędnego gadania wybrała się na balkon, a ja polazłem za nią. Gdy ona oglądała swoje dzieło ja patrzyłem na nią i starałem sobie wyobrazić jak to wygląda jej tyłek w tych paskudnych ogrodniczkach, chyba się rozmarzyłem bo mój fiut znowu stanł. Aby to zamaskować podszedłem do barierki i stanąwszy przy sąsiadce zagadałem:
-Nieźle się prezentują w tym sezonie. Popatrzyła na mnie a potem na swój dekolt. O kurde, nieźl poszedłem, jej piersi leniwie sobie dyndały pod naciągniętym podkoszulkiem. Popatrzyła na mnie i nic nie mówiąc chwyciła moja sterczącą pałkę i uśmiechając się powiedziała: -Niczego sobie żerdka prawda? I jak gdy by nic popatrzyła na palik podtrzymujący jej róże w pionie. Niestety, albo na moje szczęście cały czas trzymała mnie za mojego peniska, co tylko go wyolbrzymiło. Nie było rady delikatnie położyłem swoja rękę na jej dłoni i tak ja poprowadziłem, że nie dzielił już nas materiał moich mokrych bokserek. Trzeba przyznać ze wiedziała co robi, zaczęła delikatnie pieścić moją pałkę, nie zapominając o jąderkach. Nie chciałem być gorszy i ściągnąłem szelki ogrodniczek z jej gołych ramion, spodnie były workowate wiec momentalnie spadły. Było super, jej piersi już sterczały porządnie a ja miałem dostęp do jej muszelki, zostały już tylko jej śmieszne koronkowe majteczki. Bez namysłu, delikatnie zacząłem wodzić rękoma po piersiach okrytych koszulka i cipeczce ukrytej w koronkowych majteczkach. Jej ręka już błądziła po całym moim kroczu, od czubeczka penisa, po nasadę, do jąder, delikatnie wodziła paluszkiem po moim rowku. Była niezłą profesjonalistką. Ja tez się starałem, nie było wyjścia delikatnie ja odwróciłem tyłem do siebie i ściągnąłem majteczki, teraz widziałem jej tyłeczek, delikatnie osłonięty przeklętym podkoszulkiem. Robiła wrażenie, dwa jędrne pośladki i muszelka miedzy nimi zapraszająca do zabawy. Wziąłem moją pałkę w rękę i zacząłem wodzić po już wilgotnej muszelce. Trzeba przyznać że sąsiadka była profesjonalistką, delikatnie rozszerzyła nogi oparła ręce na barierce i delikatnie wypięła tyłeczek, zapraszając mnie do zabawy. Cały drżąc z moim ociekającym od soków fiutem znalazłem się w cieplej i wilgotnej norce. Delikatnie ją posuwałem, a profesjonalistka delikatnie kręciła tyłkiem, potęgując doznania. Moje ręce wodziły po jej tyłku, czasami odrywając się do piersi. Poruszałem biodrami croraz szybciej, a moja sąsiadka idealnie współgrała ze mną (to ona mnie prowadziła). Miała odchyloną głowę i cichutko pojękiwała, ja przyspieszałem coraz bardziej, wiedziałem ze dziewczyna jest już blisko, mój orgazm był tuż tuż. Jeszcze kilka ruchów i kobieta nadziana na moja dzidę wygięła się i zastygła na sekundę. Ja też nie czekałem, chwyciłem obiema rękami jej pupę i dokończyłem dzieła kilkoma porządnymi posunięciami.
Nie minęło kilka chwil a wyszedłem z niej i wciągnąłem slipki, ona bez pytania poszła do łazienki. Sięgnąłem po mój sok popatrzyłem w niebo i zdębiałem, dwie sąsiadki patrzyły się na mnie i miały pożądanie w oczach. Bez słowa wszedłem do mieszkania i zabrałem się za śniadanie.
|
|